Q&A – CZĘSTE PYTANIA

Q&A czyli Fundacja Mobilni Polacy w pytaniach i odpowiedziach, zebraliśmy tu trochę wypowiedzi do mediów oraz odpowiedzi na pytania, które często nam zadajecie. (Teksty są zebrane z ostatnich kilku lat, stąd różne „nieścisłości” w określeniach czasu)

Jak by Pan podsumował 3-letnią działalność Fundacji Mobilni Polacy w Miliczu? (tak w kategorii plusów i minusów, porażek i sukcesów, tego co udało się zrobić i tego czego nie udało się osiągnąć)

Mam wrażenie, że udały się 3 rzeczy – pierwsza – wprowadzenie na szerszą skalę cudzoziemców do milickich instytucji i oswojenie się miliczan z tą sytuacją. Strach przed nieznanym jest zawsze czynnikiem negatywnym, hamującym rozwój, tego strachu już dziś w miliczanach nie ma. Są oczywiście różne oceny, ale to właśnie normalność – oceniamy zjawisko, w tym przypadku wolontariat międzynarodowy. Wcześniej nie weszliśmy nawet w fazę oceny, bo była to niewiadoma. Mam wrażenie, że szefowie i pracownicy instytucji w których wolontariusze goszczą – a więc Fundacji  KOM,  Milickiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych, Powiatu i Gminy oceniają  realizację projektu i wkład pracy wolontariuszy pozytywnie.

Rzecz druga – to udowodnienie, że wolontariat ma sens, i wykracza poza genialną i piękną, ale z natury rzeczy akcyjną Orkiestrę Jurka Owsiaka. A przecież dotychczas, jeśli z czymkolwiek, to właśnie z wolontariuszami WOŚP głównie kojarzyła się tego rodzaju działalność. I trzeci, drobny sukces – większość z naszych wolontariuszy pozostaje w kontakcie z Miliczem, miliczanami i fundacją, niektórzy nawet zostają na dłużej. Co jest widzialnym znakiem przysłowiowej polskiej gościnności w działaniu.

Do rzeczy, które nie tyle się nie udały, co mogłyby się udać lepiej, zaliczam poziom efektywności wykorzystania wolontariuszy. W niektórych przypadkach wychodziło i wychodzi to lepiej, w innych gorzej, oczywiście to zawsze też zależy w pewnej mierze od konkretnego wolontariusza i jego/jej nastawienia, natomiast zawsze staram się pamiętam, że my jako osoby koordynujące czy goszczące, powinniśmy szukać wciąż nowych możliwości włączenia wolontariuszy w działania na rzecz wspólnoty lokalnej.

(Luty 2016) Czym obecnie zajmują się zagraniczni wolontariusze przebywający w naszym mieście, nad którymi pieczę sprawuje Fundacja Mobilni Polacy?

Obecnie na rocznym wolontariacie w ramach programu Erasmus plus – European Volontary Service (EVS) przebywa w Miliczu 12 wolontariuszy z 6 krajów:Węgier, Hiszpanii, Macedonii, Portugalii, Turcji i Szwajcarii.Pracują w: Szkole Podstawowej nr 2 i, Pływalni Milicka Fala, w Domu Kombatanta, w I LO, w MSPDiON, w KOM-ie oraz w Świetlicy Chatka Puchatka. Większość z nich pozostanie w Miliczu do września br.

 

W każdym tygodniu mają obowiązek przepracować 25 godzin w swoich organizacjach goszczących, pomagając stałej kadrze w wykonywaniu codziennych prac (chodzi o to, by nie tworzyć zagrożenia, że wolontariuszem zastępowany jest pracownik etatowy). Czyli przykładowo pomagają opiekować się osobami starszymi w Domu Kombatanta, organizują czas dla dzieci i młodzieży w Chatce Puchatka, uczestniczą w lekcjach, głównie językowych, w szkołach i pomagają w świetlicach i bibliotekach, biorą też udział w zajęciach w Kreatywnym Obiekcie Multifunkcyjnym (KOM), oraz opiekują się dziećmi niepełnosprawnymi w Milickim Stow. Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych.

 

Poza pracą, do której są zobowiązani w ramach projektu, podejmują różne działania na rzecz społeczności lokalnej z własnej inicjatywy: są to np. odbywające się dwa razy w tygodniu w biurze fundacji w budynku Centrum Aktywności Lokalnej na II piętrze na pl. k. Waresiaka 7 lekcje języka hiszpańskiego, lekcje języka angielskiego (obecnie tylko dla grupy zaawansowanej). Chcemy także wkrótce zacząć, jeśli będą osoby zainteresowane, lekcje jęz. tureckiego i francuskiego. Poza tym organizowane są zajęcia jogi w Milickiej Fali(wznowienie po kontuzji wolontariuszki już pod koniec lutego) oraz dla dzieci i młodzieży w szpitalu w Miliczu. Wolontariusze organizują również cyklicznie, cieszące się dużym zaintersowaniem, edukacyjne terenowe gry miejskie, w ostatniej, przed świętami, wzięło udział ponad 100 dzieci. Ich częstotliwość na pewno zwiększy się wiosną i latem. Wolontariusze z Turcji oraz Węgier planują również wkrótce rozpocząć naukę tradycyjnych tańców z ich krajów. Informacje o wszystkich inicjatywach wolontariuszy EVS można znaleźć na funpage’u fundacji Mobilni Polacy pod adresem facebook.com/mobilnipolacy. Przypominam, że Fundacja Mobilni Polacy nie tylko zajmuje się goszczeniem i koordynacją wolontariuszy z innych krajów, ale także pomocą dla osób z Polski, w wieku 18-30 lat, które chciałyby w ramach Erasmusa + wyjechać na międzynarodowy wolontariat na okres od 2 do 12 miesięcy. Kontakt w tej sprawie na email: biuro@mobilnipolacy.org.pl.

 

Gra miejska  „Poszukiwania skarbu” zorganizowana w Miliczu przez wolontariuszy EVS

 

 

W sobotę 28.11.2015r wolontariusze EVS  Fundacji Mobilni Polacy  ( Luis Ramos, Krisztina Meszaros, Esra Capraz, Bojan Masevski, Luka Borsic, Alvaro Fernandez, Jasmin Robmann, Elena Fernandez Gonzalez, Hamit Samsa, i Carmen Maria Hernandez)  przeprowadzili grę terenową dla dzieci z Milicza „Tresure Hunters”. W grze uczestniczyło ponad 100 dzieci wraz z rodzicami z Milicza jak i okolic. Dla wolontariuszy był to wielki dzień, a zarazem ciężkie wyzwanie zwłaszcza gdy trzeba było porozumieć się w języku polskim oraz kontrolować tak duży zespół. Uczestnicy przygotowali 8 punktów w mieście, do których dzieci musiały trafić, a następnie wziąć udział w grach, zabawach, konkursach językowych, plastycznych i matematycznych przeprowadzanych przez wolontariuszy.

 

– Jestem bardzo wdzięczny za te chwile, dla mnie było to  coś więcej niż gra, to była praca zespołowa i bardzo miłe doświadczenie. – podsumowała wolontariuszka EVS Krisztina Meszaros z Budapesztu, pomysłodawczyni zabawy na co dzień pracująca w milickiej SP2.  Na zakończenie turnieju wszystkie dzieci zostały nagrodzone dyplomami i słodkościami.

Jakie są plany Fundacji Mobilni Polacy? Czy zamierza w jakiś sposób poszerzyć swoją działalność? Jakieś nowe pomysły, programy w odniesieniu do powiatu milickiego?

We wrześniu rusza nowy-stary projekt EVS, na który przyjadą wolontariusze z Turcji, Hiszpanii i Ukrainy. Nowy – bo nowi wolontariusze, stary – bo będą pracować tak jak poprzednio w instytucjach podległych powiatowi, gminie, w Stowarzyszeniu Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych oraz w KOM-ie. Mam nadzieję, że uda się ich zaangażować w sposób równie, albo i bardziej efektywny do różnych prac na rzecz społeczności lokalnej. Staramy się stawiać na poprawę jakości naszych działań, a niekoniecznie ich ilości.  Zgłosiliśmy projekt nr 6 „Milicz Przyjazny Rowerzystom” do Budżetu Obywatelskiego Gminy Milicz, bo w nazwie fundacji mamy mobilność, a poza tym wszyscy wolontariusze jeżdżą rowerami w trakcie swojego pobytu tutaj. Dlatego zachęcamy mieszkańców gminy do głosowania na nasz projekt, który ułatwi rowerzystom poruszanie się po Miliczu.

Poprawa losu rowerzystów i pieszych w Miliczu – lokalny projekt Fundacji Mobilni Polacy na rok 2015

Przypomnijmy, iż spośród 47 zgłoszonych propozycji mieszkańcy wybrali w drodze głosowania 10 zadań, które zostaną zrealizowane w przyszłym roku w ramach budżetu obywatelskiego gminy Milicz. Wartość wszystkich wytypowanych inwestycji wynosi 747,5 tys. zł.

 

Spośród 10 projektów, które otrzymają dofinansowanie, 2 realizowane będą w samym Miliczu. Przy milickim stadionie miejskim ma zostać wybudowane za 123 tys. zł boisko treningowe o powierzchni naturalnej. W życie wcielony zostanie także za kwotę 40 tys. zł projekt Fundacji Mobilni Polacy pt. „Milicz przyjazny rowerzystom”. Inwestycja polegać będzie na zakupie znaków drogowych, które zamontowane zostaną na wybranych ulicach jednokierunkowych. Dzięki temu rowerzyści będą mogli się na nich poruszać legalnie w obu kierunkach, a nie tylko w jedną stronę, jak obecnie. Póki co nie wiadomo jeszcze na 100 procent, jakie to będą ulice. Pod uwagę brane są m.in. ul. Lwowska, Rzeczna, 11 Listopada czy też Kościuszki. – Musimy skonsultować projekt z Urzędem Miejskim i przedstawić Radzie Miejskiej do akceptacji, która podejmuje ostateczną decyzję. Nasz pomysł, na który zagłosowało 555 mieszkańców, w istocie jedynie sankcjonuje prawnie istniejący stan rzeczy. Rowerzyści, szczególnie w okresach praktycznie zerowego ruchu, zgodnie ze zdrowym rozsądkiem korzystają bowiem z pustych ulic Milicza jeżdżąc „pod prąd” i łamiąc prawo. Proponowane rozwiązanie wpisuje się w strategię rozwoju Milicza jako miasta turystycznego, bezpiecznego i przyjaznego przyjezdnym, chcącym uprawiać tu aktywną turystykę i płynnie przemieszczać się po Miliczu jadąc rowerem – mówi Zbigniew Drzewiecki, prezes Fundacji Mobilni Polacy w Miliczu, który dodaje, iż dopuszczenie dwukierunkowego ruchu rowerów na drogach jednokierunkowych jest rozwiązaniem od lat stosowanym w wielu miastach w Europie i w Polsce, m.in. w Gdańsku i Krakowie.

 

W następnym roku Fundacja Mobilni Polacy planuje zaproponować w ramach budżetu obywatelskiego zwiększenie w  liczby ławek w gminie Milicz i poprawienie ich usytuowania, tak aby ludzie chcieli na nich siadać i nawiązywać kontakt.

– Ławki powinny służyć pogłębianiu więzi we wspólnocie lokalnej. Sztuką jest takie ich ustawienie, aby rodzina z dzieckiem chciała i mogła usiąść na jednej, zakochana para licealistów na drugiej, a seniorzy na trzeciej zagrać w szachy. Nie wymaga to wielkich nakładów finansowych, wymaga natomiast myślenia, planowania i eksperymentowania. Wbrew pozorom „ławkologia” to poważna nauka, nasz projekt jest już konsultowany z wrocławską ekspertką w tej dziedzinie antropologiem i architektem Anną Ruminską. Spróbujemy za rok przekonać mieszkańców, że więcej ławek to lepsza jakość życia dla wszystkich mieszkańców gminy Milicz.

Czym jest TEDx?

TED (Technology, Entertainment and Design) – konferencja naukowa organizowana przez amerykańską fundację non-profit Sapling Foundation. Jej celem jest popularyzacja – jak głosi motto – „idei wartych rozpowszechniania”. Pierwsza konferencja odbyła się w 1984 roku w zamierzeniu jako jednorazowe wydarzenie. W 1990 roku odbyła się w Monterey w Kalifornii i od tego czasu jest wydarzeniem organizowanym corocznie. Początkowo miała głównie technologiczny profil, ze względu na bliskość Doliny Krzemowej. Obecnie jej tematyka dotyczy także nauki i kultury. Jest organizowana w Long Beach i Palm Springs w USA oraz Europie i Azji. Od czerwca 2006 roku wykłady są udostępniane online na licencji Creative Commons    na stronie www oraz kanale  YouTube. Do stycznia 2014 roku udostępniono ponad 53 tysiące wykładów, oglądanych w sumie ponad 890 milionów razy. Od 2005 roku przyznawane są nagrody, do 2009 roku laureaci otrzymywali trzy po 100 tys. dolarów, a od 2010 roku zwycięzcy wręczano jedną w wysokości 300 tys. dolarów. Ich celem jest umożliwienie realizacji projektu mającego zmienić świat. Każdy mówca dostaje maksymalnie 18 minut. Wśród najważniejszych uczestników było wielu wybitnych naukowców, polityków, przedsiębiorców i działaczy społecznych, m.in.: Gordon Brown, Bill Clinton,  Richard Dawkins,Jimmy Wales, Bill Gates, Jane Goodall, Stephen Hawking,  Naomi Klein,  Colin Powell. Pierwszym Polakiem na konferencji TED był Jacek Utko (2009).Oprócz oficjalnych konferencji TED są także TEDx (TEDx, x – ndependently Organized Event), niezależne i organizowane lokalnie konferencje przypominające formatem TED, podlegające niektórym regułom TED zawartych w udzielanej ich organizatorom przez TED licencji. TED prowadzi także edukacyjny projekt TED-Ed, program stypendiów dla innowatorów TED Fellow, czy umożliwiający ochotnikom tworzenie napisów oryginalnych i tłumaczeń udostępnianych przez TED prelekcji (TED Open Translation Project). (źr. wikipedia)

Po co mi ten wolontariat?

Oczywiście, można odpowiedzieć słowami prezydenta USA – Johna Kennedy’ego – „Nie pytaj co kraj może dać Tobie, tylko zapytaj, co Ty możesz dać krajowi”. Niestety, w Polsce, taka odpowiedź bywa wyśmiewana i traktowana jako frajerstwo i naiwność. Odpowiedzmy więc po polsku – bo to się po prostu OPŁACA.

 

W jaki sposób?:

 

  1. Osób które ukończyły studia, nie mówiąc o szkołach średnich, jest tak dużo, że pracodawcy coraz częściej biorą pod uwagę także inne kryteria, nie tylko wykształcenie. Jednym z ważniejszych kryteriów są dla widniejące w CV dowody na to, że ich przyszły pracownik to nie cudem przepchnięty z roku na rok student, którego jedynym zajęciem było „studiowanie”, lecz aktywny w różnych obszarach, dojrzały, potrafiący się odnaleźć w różnych sytuacjach człowiek.

 

  1. Poszerzasz swoją sieć kontaktów – to, że masz 1000 znajomych na Facebooku, to już coś, ale często ważniejsze i „bardziej opłacalne” są kontakty w realnym świecie – szczególnie z ludźmi, którzy widząc twoje zaangażowanie jako wolontariusza, mogą zacząć myśleć o tobie jako o przyszłym pracowniku.

 

  1. Uczysz się za darmo rzeczy, za które inni muszą płacić – pieniędzmi albo dodatkowym stresem. Będąc wolontariuszem uczysz się, często nieświadomie, wielu społecznych umiejętności – pracy w grupie, odpowiedzialności za dany obszar prac, planowania zadań w czasie i przestrzeni, solidarności, myślenia projektowego i wielu innych przydatnych w ciągu całego życia spraw. Co więcej – często masz szansę nabyć wiedzę bardzo konkretną – rozwinąć się językowo, nauczyć się obsługi jakiegoś programu bądź urządzeń.

 

Przykładowe sytuacje w których wolontariat może być dla Ciebie dobrym rozwiązaniem:

 

Przykład 1. Wolontariat lokalny – Dziewczyna planuje wyjazd do Wlk. Brytanii i chcę tam szukać pracy jako opiekunka do dziecka. Niestety -nie ma żadnych oficjalnych referencji, a wie, że warto by było takie uzyskać, bo zwiększy to jej wiarygodność i tym samym szanse na zdobycie pracy.Z drugiej strony – ktoś inny otworzył przedszkole i poszukuje dodatkowej pomocy przy opiece nad dziećmi. Wolontariuszka nie będzie odpowiedzialna za dzieci, to oczywiste – od tego są pracownicy etatowi – ale może się wykazać, jako osoba solidna, punktualna, na której można polegać – po 2 miesiącach właścicielka przedszkola z czystym sumieniem wystawia swojej wolontariuszce referencje, podaje numer telefonu, na który mogą zadzwonić po opinie przyszli potencjalni pracodawcy.

 

Przykład 2. Wolontariat lokalny – Ktoś chce pracować podczas wakacji w branży gastronomicznej na Majorce, Cyprze czy gdziekolwiek indziej, gdzie jest to opłacalne nawet w krótkim okresie czasu. Chce wcześniej zdobyć doświadczenie w podstawowych pracach wykonywanych w PUBach. Z drugiej strony jest właściciel, który chcąc odciążyć swoich etatowych pracowników, chętnie przyjmie osobę bez doświadczenia.

 

Przykład 3. Wolontariat lokalny – Rodzina potrzebuje pomocy przy chorej/starszej osobie. Chodzi o kilka godzin w tygodniu. Nie stać ich na opłacenie profesjonalnej opiekunki do osób starszych, pielęgniarki, a poza tym wystarczy sama obecność osoby mogącej poświęcić parę godzin.

Z drugiej strony – zgłaszają się osoby, które dysponują wolnym czasem i zamiast siedzieć w domu i oglądać telewizję, mogą pełnić w tym czasie rolę opiekuna, szczególnie, że nie wyklucza to oglądania telewizji w mieszkanie osoby, którą się opiekują :). Tworzymy więc grupę wolontariuszy, którzy ustalają grafik dyżurów przy potrzebującym opieki.

 

Przykład 4. Władze samorządowe chcą zorganizować lokalne święto/festiwal. Szukają 10 osób, które mogłyby pomóc przy organizacji całej imprezy. Z drugiej strony szukamy w naszej bazie osób, chcących zdobywać doświadczenia przy organizacji imprez masowych.

 

Przykład 5. Wolontariat międzynarodowy EVS długoterminowy – Fundacja z Hiszpanii zgłasza do nas chęć przyjęcia wolontariuszy z Polski na 9 miesięczny wolontariat EVS (European Voluntary Service). Zadaniem wolontariusza będzie pomoc przy prowadzeniu zajęć sportowych z dziećmi po lekcjach. Z drugiej strony zgłaszają się do nas osoby, które a) chcą podszkolić swój Hiszpański bądź angielski (językiem projektu jest zwykle angielski) b) chcą pracować w przyszłości w zawodzie trenera bądź nauczyciela.

 

Przykład 6. Wolontariat międzynarodowy EVS krótkoterminowy – organizator festiwalu teatralnego z Edynburga poszukuje 20 osób do pomocy przy instalacji i obsłudze festiwalu. Zapewnia nocleg, wyżywienie i minimalne kieszonkowe. Oczekuje zaangażowania i komunikatywnej znajomości języka angielskiego. Festiwal odbywa się w sierpniu, wolontariusze powinni przyjechać 2 tygodnie wcześniej. Wolontariat trwa łącznie 6 tygodni. Z drugiej strony szukamy osób, które nie mają planów wakacyjnych interesują się teatrem.

Jak wyjechać na wolontariat EVS?

Podstawowym warunkiem, jaki trzeba spełnić, by móc wyjechać za darmo na kilkumiesięczny bądź roczny międzynarodowy wolontariat w dowolnym kraju w Europie, Azji, Afryce, bądź Ameryce Południowej jest wiek. W momencie aplikowania do projektu EVS trzeba mieć ukończone 18 lat i nie można mieć więcej niż 30 lat. Wyjechać na EVS można tylko raz w życiu. Korzystać z programu mogą wszyscy młodzi Europejczycy oraz osoby z krajów sąsiadujących. Pożądana jest znajomość języka angielskiego lub języka kraju, w którym chce się odbywać wolontariat.

Czy wolontariat międzynarodowy EVS ma sens?

Biuro Fundacji Mobilni Polacy mieści się w Centrum Aktywności Lokalnej przy pl. ks. E. Waresiaka w Miliczu. Jej prezes Zbigniew Drzewiecki najbardziej zadowolony jest z tego, że miliczanie oswoili się już z widokiem cudzoziemców w milickich instytucjach. – Strach przed nieznanym jest zawsze czynnikiem negatywnym, hamującym rozwój. Tego strachu już dziś w miliczanach nie ma – mówi Z. Drzewiecki, który dodaje, iż szefowie i pracownicy instytucji, w których wolontariusze goszczą, a więc Fundacji KOM, Milickiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych, Powiatu Milickiego i Gminy Milicz, oceniają realizację projektu i wkład pracy wolontariuszy pozytywnie. – Udało się też udowodnić, że wolontariat ma sens. Poza tym większość wolontariuszy pozostaje w kontakcie z Miliczem i jej mieszkańcami, co jest widzialnym znakiem przysłowiowej polskiej gościnności – podkreśla prezes Fundacji, który zachęca młodych mieszkańców naszego powiatu, by i oni korzystali z wolontariatów zagranicznych (osoby w wieku 17-30 lat) i wymian młodzieżowych (osoby w wieku 17-26 lat). Wolontariat jest bowiem sposobem na rozwinięcie zainteresowań, zdobycie doświadczeń zawodowych i społecznych, poznanie obcego języka i innej kultury. Osoby decydujące się na wyjazd za granicę nie ponoszą żadnych kosztów finansowych, poza symbolicznym 10 proc. wkładem własnym w kosztach przejazdu.

– Jesteśmy Europejczykami i mamy takie samo prawo korzystać z możliwości wyjazdów finansowanych w ramach programów unijnych EVS czy Erasmus Plus jak osoby, które przyjeżdżają do nas. Niestety, mam wrażenie, że poziom świadomości i umiejętności korzystania z tego wsparcia jest wciąż słaby wśród młodzieży mieszkającej w powiecie milickim. Paradoksalnie z programów, które w założeniu mają pomagać właśnie mieszkańcom małych miejscowości poznawać świat i przełamywać uwarunkowania ekonomiczne czy socjalne, korzystają częściej i skuteczniej osoby z dużych miast – mówi Z. Drzewiecki i dodaje, iż Fundacja Mobilni Polacy pomaga oczywiście osobom, które się do niej zgłaszają, ale nie jest w stanie robić tego w sposób systemowy i kompleksowy. Do tego potrzebna jest współpraca lokalnych jednostek oświatowych.

Gdzie i na jakich warunkach można wyjechać w trakcie wakacji na wolontariat?

Wyjazd na wolontariat, nawet krótkoterminowy, warto planować z wyprzedzeniem. Wówczas jest większa szansa, że przejrzymy wystarczającą ilość projektów, aby spośród nich potrafić wybrać taki, który będzie nas interesował i nie pomylimy się w swoim wyborze.

Dlatego, jeśli ktoś chce się sprawdzić jako wolontariusz, to sugerowałbym śledzenie  ogłoszeń pojawiających się w internecie niemalże codziennie ofert,  chociażby na facebookowych funpage’ach organizacji pozarządowych zajmujących się programem Erasmus plus. Jeśli ktoś miałby problem ze znalezieniem tych źródeł informacji, proszę o kontakt z Fundacją Mobilni Polacy – biuro@mobilnipolacy.org.pl  i podeślemy dużo przydatnych linków.

 

Namawiam do co najmniej kilkutygodniowego przeglądu ofert, wysyłania zapytań do organizatorów, sprawdzania forów, na których można znaleźć opinie o tym, jak różne projekty wyglądają w rzeczywistości oczyma ich uczestników. Jest to ważne nie dlatego, że ktoś nas będzie chciał celowo w jakiś sposób oszukać, tylko dlatego, że często młodzi ludzie wyjeżdżają na fali entuzjazmu gdziekolwiek, byleby wyjechać.

Wówczas szansa, że trafi się na swój projekt marzeń, jest mała, bo nawet nie mamy tych marzeń w żaden sposób dookreślonych. Dlatego znacznie lepiej najpierw odpowiedzieć sobie na pytanie w jakich działaniach czuję się dobrze (czy jest to praca z dziećmi, czy jednak z młodzieżą, a może mamy dobry kontakt z osobami starszymi, czy mamy bardziej naturę artysty czy sportowca, dziennikarza czy opiekuna?) i dopiero pod tym kontem zacząć przeszukiwać internet aby znaleźć optymalny projekt.

 

Jeśli chodzi o warunki wyjazdu to młodzi Polacy jako obywatele Unii Europejskiej mogą brać udział praktycznie we wszystkich projektach, znacznie gorsza jest sytuacja młodych ludzi spoza Unii np. z Ukrainy, których udział w wielu projektach jest utrudniony. Warto to doceniać i z tego korzystać. We wszystkich projektach realizowanych w ramach programu Erasmus + wolontariusz nie ponosi żadnych kosztów uczestnictwa w wolontariacie (a więc ma zapewnione jedzenie, mieszkanie i kieszonkowe),  a jego „zapłatą” jest właśnie praca wolontariacka na rzecz społeczności czy instytucji w której odbywa swój wolontariat. Czasem zdarza się konieczność dopłaty do kosztów podróży, ale zwykle nie przekracza ona 30% ceny biletu, a w wielu projektach 10% bądź nic, jeśli uda się odpowiednio szybko kupić bilet i zmieścić w kwocie dofinansowania na to przeznaczonego – to kolejny powód dla którego warto planować takie wyjazdy z wyprzedzeniem.

 

My jako Fundacja Mobilni Polacy zajmujemy się głównie wolontariatem długoterminowym, ale często umieszczany na naszej stronie facebook.com/mobilnipolacy oferty zaprzyjaźnionych organizacji, zapraszających na projekty krótkoterminowe (od 1 tyg. do 2 m-cy).

Czy jacyś mieszkańcy naszego powiatu skorzystali z zagranicznych wyjazdów w ramach wolontariatu? Skąd problem z relatywnie małym zainteresowaniem wyjazdami na zagraniczny wolontariat wśród naszych mieszkańców? Jakie obecnie proponowane są wyjazdy i dlaczego warto z nich skorzystać?

Tak, obecnie współpracujemy z organizacjami goszczącymi wolontariuszy EVS w Hiszpanii, Turcji, Portugalii i Rumunii i brały w nich także osoby z powiatu milickiego. Niestety mam wrażenie, że poziom świadomości i umiejętności skorzystania z programów unijnych, takich jak właśnie EVS, czy szerzej obecni Erasmus plus, jest wciąż słaby wśród młodzieży mieszkającej w powiecie milickim. Paradoksalnie z programów, które w założeniu mają właśnie pomagać osobom z małych miejscowości, czy borykających się z innymi przeszkodami ekonomicznymi czy socjalnymi poznawać świat i przełamywać te uwarunkowania, korzystają częściej i skuteczniej osoby z dużych miast – potrafiące szybciej, sprawniej znaleźć informacje, zareagować, napisać aplikację i przejść przez proces rekrutacji. Dlatego uważam, że należałoby przemyśleć sposób zorganizowania dla wszystkich uczniów szkół gimnazjalnych i średnich  w powiecie informacji na temat dostępnych dla młodych ludzi programów unijnych i skoordynowanie tego w ten sposób, żeby uczeń wiedział, gdzie po taką wiedzę może się udać, od czego zacząć i na czyją pomoc może liczyć. Obecnie nie ma żadnych mechanizmów wspierających młodych ludzi w małych miastach, nie mówiąc o wioskach, pokazującym im rozwiązania i alternatywne ścieżki rozwoju – dlatego wygrywają ci „bliżej centrum” – z Warszawy, Krakowa, Wrocławia czy Poznania bo tam jest łatwiej samodzielnie dotrzeć do źródeł informacji i ludzi którzy pomogą. Nasza fundacja oczywiście pomaga osobom, które się  do nas zgłaszają, ale nasze obecne możliwości  wykluczają robienie tego w sposób systemowy i kompleksowy.