Wolontariusze EVS w Miliczu – kilka słów o sobie w trakcie trwania projektów

Wolontariusze projektów Long-term EVS

Viktoriia Movchan (Ukraina)

Mam 20 lat. Studiuję ekonomię w Odessie na Ukrainie, gdzie również mieszkam. Jestem na 4 semestrze i robię wszystko, aby być jak najlepszą studentką pomimo tego, że ten rok spędzam w Miliczu, pracując jako wolontariuszka w MSPDiON. Po godzinach pracy uczę się języka rosyjskiego w Centrum Aktywności Lokalnej. Biegle posługuję się językiem angielskim. Jestem aktywną członkinią dwóch organizacji pozarządowych i jedną z kilku przedstawicielek Ukrainy w młodzieżowym parlamencie europejskim. Ważne jest dla mnie zaangażowanie w sprawy publiczne i działalność społeczną. Moim pierwszym doświadczeniem wolontariatu była trwająca 9 miesięcy wymiana studencka w Stanach Zjednoczonych. Jednym z zadań naszego zespołu była naprawa domu starszej pani. Spędziliśmy kilka dni ciężko pracując, ale łzy szczęścia w oczach kobiety, która wróciła do domu, były jednym z najlepszych momentów w moim życiu. Bardzo podoba mi się Dolina Baryczy. Tutejsze stawy i lasy są absolutnie fascynujące.

Fabio Cirello (Włochy)

Mam 30 lat. Mieszkam w Bagheria we Włoszech, w regionie Sycylia. Jestem absolwentem Wydziału Filozofii i Literatury Uniwersytetu w Palermo, gdzie studiowałem języki nowożytne. Biegle posługuję się angielskim, włoskim i francuskim. Moje doświadczenia przede wszystkim dotyczą dziedziny tłumaczeń i nauczania języków, dlatego też zdecydowałem się wziąć udział w EVS w Miliczu. Ludzie w Miliczu są bardzo przyjaźni i gościnni. Wielkim zaskoczeniem była dla mnie tegoroczna polska zima. W mojej rodzinnej miejscowości na Sycylii widziałem śnieg zaledwie dwa razy w życiu. Na co dzień pracuję z dziećmi i młodzieżą w świetlicy środowiskowej Chatka Puchatka, czasem uczestniczę w lekcjach języka francuskiego w milickich szkołach oraz pomagam przy organizacji meczów i innych wydarzeń sportowych na hali sportowej.

Gorana Karan (Chorwacja)

Mam 28 lat. Mieszkam w chorwackim mieście Pula, położonym na półwyspie Istria nad Morzem Adriatyckim. Studiowałam filologię chorwacką i komparatystykę literacką na Uniwersytecie w Zagrzebiu w Chorwacji. Języka polskiego uczyłam się na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Znam także języki angielski, hiszpański i niemiecki. Śpiewam i gram na wiolonczeli, flecie oraz perkusji. Lubię gotować i wędrować po górach. Złożyłam aplikację do EVS w Miliczu, bo spodobał mi się opis projektu. Poza tym mam „fioła” na punkcie Polski od lat. Zauważyłam, że Polacy byli tak samo przygnębieni długą zimą, jak przybyłe do Milicza Hiszpanki Estela i Ana oraz Włoch Fabio. Dobrze, że wreszcie przyszła wiosna. Pracuję w MSPDiON. Ta praca jest dla mnie nowym i bardzo cennym doświadczeniem. Wraz z Laurą i Estelą prowadzimy też w czwartkowe popołudnie zajęcia dla dzieci w Chatce Puchatka. Uczymy podstaw języka angielskiego połączone z grami i zabawami. Miliczanie są bardzo kontaktowi i otwarci.

Estela Boente Garcia (Hiszpania)

Mam 25 lat. Mieszkam w Ponteareas w Hiszpanii. Z wykształcenia jestem psychologiem specjalizującym się w edukacji dziecięcej. Studiowałam na Uniwersytecie w Vigo. Lubię podróżować, poznawać nowych ludzi oraz inne kultury. Przez 8 lat uczyłam się gry na skrzypcach i należę do orkiestry w moim rodzinnym mieście. Jak na Hiszpankę przystało interesuję się piłką nożną. Poza ojczystym językiem, posługuję się również galicyjskim, angielskim i portugalskim. Jestem osobą odpowiedzialną, wesołą i marzycielską. Lubię działać i czuć, że jestem potrzebna. Robię kilka rzeczy na raz, co czasami stwarza problem. Na co dzień pracuję w warsztatach terapii zajęciowej dla osób dorosłych w MSPDiON. Podoba mi się w Miliczu. Minusem tego miasta jest jednak to, że zbyt wcześnie są tu zamykane sklepy i brakuje miejsc kulturalno-rozrywkowych. Miliczanie są bardzo grzeczni i gościnni, ale czasem da się wyczuć u nich dystans.

Laura Parsons (Wlk. Brytania)

Mam 23 lata. Mieszkam w Birmingham w Anglii. Studiowałam teatrologię w Kingsley College w Redditch. Miłością do teatru zaraziła mnie w dzieciństwie babcia. W wieku 18 lat zaczęłam pracować w teatrze z młodzieżą, jako asystent, prowadząc sesje teatralne dla dzieci. Sporo też podróżowałam. Spędziłam po kilka miesięcy w Australii, Holandii i we Włoszech. Dzięki temu nauczyłam się łatwo dostosować do wielu nieprzewidzianych sytuacji. Nigdy wcześniej nie mieszkałam w małym mieście, takim jak Milicz. Początkowo trudno mi było przywyknąć do życia tutaj, ale z każdym tygodniem czuję się w Miliczu lepiej. Prowadzę warsztaty teatralne, które odbywają się w każdą środę o godz. 18 w Ośrodku Kultury w Miliczu. Prowadzę też kurs języka angielskiego dwa razy w tygodniu w biurze Fundacji Mobilni Polacy.

Denis Pichin (Ukraina)

Mam 25 lat. Jestem absolwentem międzynarodowych stosunków gospodarczych Lwowskiej Akademii Handlowej. Jestem osobą przyjazną i towarzyską. Rodzina i przyjaciele są dla mnie najważniejsi. Biegle posługuję się językami ukraińskim i rosyjskim. Całkiem nieźle radzę sobie z polskim i angielskim. Chodziłem do polskiej szkoły podstawowej we Lwowie, w której wszystkich przedmiotów uczono po polsku. Pracuję w siłowni przy Zespole Szkół im. Tadeusza Kościuszki. Pomagam osobom odwiedzającym siłownię planować treningi i poprawnie wykonywać ćwiczenia. Zimą pracowałem na milickim lodowisku, teraz na Orliku przy szkole. Polubiłem polską kuchnię. Poznałem nowe smaki. Po raz pierwszy miałem okazję skosztować kopytka, czy też makaron z sosem truskawkowym.

Ana Maria Moreno Cordoba (Hiszpania)

Mam 31 lat. Mieszkam w Jaén w południowej Hiszpanii. Moje rodzinne miasto liczy ponad 115 tys. mieszkańców i położone jest w regionie Andaluzja. Urodziłam się natomiast w La Manchy, w którym Cervantes parę wieków wcześniej zadomowił najsłynniejszego hiszpańskiego bohatera literackiego Don Kichota. Ukończyłam studia magisterskie związane z ochroną środowiska na Uniwersytecie w Granadzie. Od wielu lat interesuję się tańcem. Sześć lat spędziłam na poznawaniu i trenowaniu narodowego tańca hiszpańskiego – flamenco. Jestem pod wrażeniem rezerwatu Stawy Milickie. Długa zima wyostrzyła moje oczekiwania na wiosenną odsłonę tego miejsca i mimo że spędziłam tu już pół roku, teraz z radością poznaję okolicę na nowo. W Miliczu prowadzę kurs flamenco w I LO. Udzielam także lekcji języka hiszpańskiego. W tygodniu pracuję w przedszkolach oraz w Domu Pomocy Społecznej z osobami starszymi. Praca ta daje mi wiele satysfakcji. Mam jednak nadzieję, że wraz z początkiem wiosny będę miała więcej okazji do podjęcia prac i zdobywania wiedzy bardziej związanej z moim wykształceniem.

Andrea de la Torre Lopez, Toledo (Hiszpania)

Mam 22 lata. Skończyłam studia wyższe z zakresu pracy socjalnej. Przyjechałam do Milicza 1 września na roczny wolontariat. Prowadzę cotygodniowe zajęcia języka hiszpańskiego, które odbywają się w siedzibie Fundacji Mobilni Polacy, czyli w Centrum Aktywności Lokalnej przy pl. ks. Eugeniusza Waresiaka 7 w Miliczu. Przygotowuję również prezentacje i prowadzę warsztaty dla młodzieży o różnorodnej tematyce.

Alicia Aguirre Gazguez, Almeria (Hiszpania)

Mam 23 lata. Z wykształcenia jestem psychologiem. Mój wolontariat w Miliczu rozpoczął się 1 września br., a zakończy się 30 sierpnia 2015 r. Pracuję w MSPDiON, a dokładnie w Warsztatach Terapii Zajęciowej. Interesuję się głównie sportem.

Maria Florentina Lopez Rubio, Almeria (Hiszpania)

Jestem 23-letnią rodowitą Hiszpanką. Ukończyłam studia na kierunku praca socjalna. Na co dzień zajmuję się niepełnosprawnymi dziećmi w MSPDiON. To trudna praca, która jednak sprawia mi wiele satysfakcji. W Miliczu, dokąd przyjechałam we wrześniu br., będę do końca sierpnia 2015 r.

Ozgur Yuksel, Ordu (Turcja)

Mam 23 lata. Byłem wcześniej w Miliczu na krótkim 2-miesięcznym wolontariacie. Bardzo spodobało mi się tutaj. Przyjechałem ponownie we wrześniu, tym razem na rok. Pracuję w Fundacji Mobilni Polacy, przygotowując prezentacje oraz warsztaty. Odwiedzam też miejscowe szkoły opowiadając o sobie i swoim rodzinnym kraju.

Olga Gladysh, Lwów (Ukraina)

Mam 23 lata. Pochodzę z Ukrainy, jednak studia psychologiczne skończyłam we Wrocławiu. Mówię biegle w języku polskim. Pracuję od września w MSPDiON, opiekując się niepełnosprawnymi dziećmi. Będę w Miliczu do końca sierpnia 2015 r.

Mariia Sologub, Switłowodsk (Ukraina)

Jestem 23-letnią nauczycielką języka angielskiego, którego będę uczyć w siedzibie Fundacji Mobilni Polacy w Miliczu, gdzie pracuję od początku września. Bardzo lubię podróżować i poznawać obcą kulturę oraz pogłębiać swoją wiedzę na temat różnych krajów. Uwielbiam uczyć się języków obcych. Oprócz angielskiego i ukraińskiego, potrafię porozumieć się również po rosyjsku. Znam też podstawy niemieckiego, francuskiego i polskiego. Przyjechałam do Milicza we wrześniu i będę tu rok.

Volodymir Dolenko, Konotop (Ukraina)

Z wykształcenia jestem inżynierem elektroniki. Zostanę w Miliczu na rok, do sierpnia 2015 r. Bardzo lubię podróżować, szczególnie zwiedzać urokliwe zakątki Polski. Znam język rosyjski. Wciąż pogłębiam także swoją wiedzę z języka polskiego i idzie mi coraz lepiej.

Jose Manuel Carrasco Gare, Murcja (Hiszpania)

Mam 20 lat. Pracuję jako wolontariusz w Gminie Milicz od stycznia 2014. Pracowałem w świetlicy Chatka Puchatka organizując czas wolny dzieciom i młodzieży tam przychodzącym. Od czasu otwarcia   „Milickiej Fali” pracuję również na krytej pływalni „Milicka Fala”, bo mam uprawnienia ratownika wodnego. Dzięki kolegom i koleżankom z basenu poprawiam  swój język polski i znajomość waszej kultury, za co chcę im podziękować.

Vitaliy Andres, Lwów (Ukraina)

Pracuję w Milickim Stowarzyszeniu Przyjaciół Dzieci o Osób Niepełnosprawnych, będę tam pracował do grudnia tego roku. We Lwowie ukończyłem 4 rok uniwersytetu medycznego, może będę kontynuował naukę w Polsce. Chcę pracować jako fizjoterapeuta, rehabilitant medyczny i praca którą wykonuję w MSPDiON bardzo mi pomaga rozwinąć te kompetencje. Trafiłem na wielu dobrych ludzi, będących jednocześnie specjalistami  w swojej dziedzinie i oni umożliwiają mi udział w różnych pracach, które są niezwykle ciekawe dla mnie z punktu widzenia mojego przyszłego zawodu. Chciałbym jeśli można podziękować tutaj za wszelką pomoc wszystkim pomagającym mi się rozwinąć specjalistom i pani prezes Alicji Szatkowskiej .

Ugur Sezer, Erdemli (Turcja)

Pochodzę z Turcji, tam pracowałem w branży turystycznej. W Miliczu w zimie pracowałem na lodowisku przy ZS im. Tadeusza Kościuszki oraz w szkole z uczniami.  Pracowałem też  w  KOM-ie przy org. różnych eventów,  a obecnie pracuję z dziećmi w MSPDiON. Interesuję się sportem, dlatego organizuję też w miliczu mecze piłki nożnej.  Lubię podróżować, ostatnie dwa tygodnie miałem urlop i spędziłem go aktywnie zwiedzając Polskę, byłem m.in. w Zakopanym, Krakowie, Poznaniu i nad Bałtykiem.

Stefano Lai, Gavoi (Włochy)

Pracuję głównie w MSPDiON. Jestem w Miliczu od stycznia 2014 i zostaję do grudnia. Bardzo lubię dzieci ze Stowarzyszenia i myślę, że one też mnie lubią. Dzięki wolontariatowi bardzo poprawiłem także swoją znajomość języka angielskiego, rozmawiając z innymi wolontariuszami. Poznałem też w Miliczu nowych przyjaciół. Jestem zadowolony ze swojego EVS-u.

Oksana Khomei (Ukraina)

Wolontariat w Miliczu  pomaga mi oczywiście udoskonalić język polski, a dzięki obecności  tutaj wolontariuszy z Turcji  także przypomniałam  sobie język  turecki, który  poznałam studiując wcześniej  pół roku w Istanbule. Ja ze swojej strony na pomagam  miliczanom w nauce języków, organizuję regularne spotkania filmowe i  kulinarne, oraz spotkania w szkołach na których przybliżam  uczniom z milickich gimnazjów i liceów  historię i kulturę naszego kraju. Pracuję też w milickiej bibliotece. Jestem  bardzo wdzięczna za wsparcie jakiego  Polacy udzielili nam w trakcie wydarzeń na Majdanie  w Kijowie.  Mam nadzieję, że Miliczanie zapamiętają  mnie jako uśmiechniętą. optymistyczną osobę, zawsze  chętną  do pracy i  pomocy  innym.  W przyszłości chciałabym  włączyć się na Ukrainie w działalność organizacji  społecznych i współpracować z Polakami, a szczególnie z miliczanami, którzy są bardzo fajnymi i otwartymi ludźmi.

Gulnara Khakimova (Rosja)

Mam 22 lata, pochodzę z Rosji, urodziłam się w Moskwie. Studiowałem na wydziale ekonomi i zarządzania na uniwersytecie moskiewskim. Od dawna chciałam przyjechać na projekt do Polski, byłam tu już wcześniej, ale tylko w trakcie krótszych projektów. Lubię i potrafią pracować z dziećmi, byłam liderem projektów młodzieżowych w Rosji. Mam zdolności i zainteresowania artystyczne – lubię śpiewać, oraz zajmuję się rysunkiem i malarstwem. W Miliczu pracuję z dziećmi i młodzieżą w Ośrodku Kultury, razem z p. Elżbietą Ciężką prowadzimy zajęcia plastyczne dla dzieci, oraz uczę dzieci podstaw rysunku w Chatce Puchatka. Regularnie mam też spotkania z dziećmi w szkołach podstawowych i gimnazjach na terenie gminy, nie tylko w Miliczu. Uczę też języka rosyjskiego uczniów w szkołach i na zajęciach dodatkowych w biurze Fundacji Mobilni Polacy.

Ludmiła Vitovtowa (Ukraina)

Mam 25 lat. Mieszkam na Ukrainie, we Lwowie, ale jestem Rosjanką. Pracuję jako wolontariuszka  z dziećmi niepełnosprawnymi  w Milickim Stowarzyszeniu Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych.  Nawet najpoważniej chore dzieci  potrafią wyrażać  i  przekazywać  emocje i tworzyć silne więzi ze swoimi opiekunami. Dlatego praca z nimi daje ogromną radość i satysfakcję. Człowiek czuje, że autentycznie pomaga drugiej osobie, a ona rewanżuje mu się szczerą, dziecięcą miłością i wdzięcznością. Będzie mi bardzo trudno  rozstać się z  dziećmi z którymi  pracowałam w Miliczu.  Na pewno  będę chciała  w przyszłości  także pracować  z dziećmi, bo mimo że  ta praca potrafi  emocjonalnie i fizycznie bardzo  zmęczyć,  ostateczna  nagroda w postaci   uśmiechu  i przytulenia się dziecka jest warta wszystkich poświęceń. Bardzo dobrze traktowali mnie też moi  współpracownicy w Stowarzyszeniu, z  niektórymi się zaprzyjaźniłam. Dziękuję!

Linda Forrest (Szkocja)

Projekty wolontariackie pozwalają na dużą kreatywność i samodzielność. Poza standardowymi  działaniami realizuję w  Miliczu swój autorski projekt  „Stumilowy  las” – jest to ogródek ekologiczny, usytuowany w Parku Miejskim przy świetlicy Chatka Puchatka.  W miejscu  gdzie wcześniej  nie była pusta  przestrzeń,  pomiędzy  siłownią plenerową Tadeusza Hryciuka, a  placem zabaw dla dzieci, stworzyliśmy  ogród, w  którym codziennie wspólnie z najmłodszymi  mieszkańcami Milicza  sadzimy, kopiemy, podlewamy i plewimy.  Najważniejsze w naszym ogrodzie nie są jednak rośliny, lecz relacje międzyludzkie.  Wspólnie pracując uczymy się efektywnie komunikować,  dzielić obowiązkami,  brać odpowiedzialność,  dbać o  fragment publicznej  przestrzeni. Uczymy się być dobrymi obywatelami.

Maria Linares (Hiszpania)

Ja również pracuję  z dziećmi  w Ogrodzie „Stumilowy Las”, prowadzę też inne zajęcia z dziećmi w Świetlicy i w szkołach, uczę hiszpańskiego, oraz pomagam w opracowywaniu graficznym  materiałów promocyjnych  fundacji. W trakcie  mojego wolontariatu przylecieli do mnie moi rodzice  i rodzeństwo  z Hiszpanii  i bardzo podobał im się Milicz.  Na pewno na zawsze już pozostanie miejscem, do którego będziemy wracać.

Francisco Fioti (Francja)

Pracuję na co dzień w Milickim Stow. Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych i mam nadzieję, że dobrze wykonuję swoją pracę. Bardzo się staram dawać od siebie możliwie dużo tym dzieciom, bo również od urodzenia  jestem niepełnosprawny – mam zniekształconą nogę, ale potrafię  biegać szybciej i dłużej niż wielu zupełnie zdrowych.  Moją pasją poza pracą,  jest kręcenie  filmów i poznawanie ludzi.  W wolnych dniach jeżdżę po całej Polsce autostopem i wszędzie poznaję ludzi, którzy zostają moimi przyjaciółmi. W Miliczu też  mam wielu przyjaciół i czuję się tu jak w domu. Przez ten rok nauczyłem się bardzo dużo o Polsce i Polakach, i  gdy wrócę do Paryża będę o was wszystkich pamiętał. Wiem, że czasami  was dziwię, gdy mówię „Dzień dobry”, a wy mnie nie znacie, ale u nas tak to działa – gdy kogoś mijam na ulicy, to go pozdrawiam, żeby wiedział, że dobrze mu życzę.

Sara Carasco (Hiszpania)

Ukończyłam psychologię i w  przyszłości chcę pracować jako psycholog, dlatego  chciałam popracować wcześniej z dziećmi i dorosłymi w Stowarzyszeniu  Dzieci  i Osób Niepełnosprawnych. Dzięki  wielomiesięcznemu  pobytowi za granicą, przebywaniu w innej kulturze, z ludźmi  z innych krajów, w innej temperaturze (u mnie praktycznie nie ma śniegu!) nauczyłam się wiele o sobie, wiem jak reaguję na różne sytuacje,  jak rozwiązywać konflikty, jak osiągać swoje cele pomagając  jednocześnie innym osiągać ich własne.

Krisztina Mészáros, 26 lat, Budapeszt (Węgry)

Studiowałam na kierunku zasoby ludzkie. Moje zainteresowania to: bieganie, poznawanie innych kultur, zdrowe żywienie, taniec, joga. Oprócz języka ojczystego znam też język angielski. Pracuję w Szkole Podstawowej nr 2 w Miliczu, pomagając nauczycielom w prowadzeniu lekcji j. angielskiego, podczas zajęć na basenie oraz organizując zajęcia na świetlicy szkolnej. Będę również prowadzić lekcje jogi w sali fitness przy Milickiej Fali. W Miliczu jest stosunkowo zimno, a poza tym to miłe i spokojne miejsce. Świetnie odnajduje się tu moja 6-letnia suczka Morzala, z którą tu przyjechałam. Razem z innymi wolontariuszami tworzymy naprawdę ciekawy zespół. Jestem bardzo zadowolona, że mogę tu być.

Elena Fernández Gonzlález, 26 lat, Cartagena (Hiszpania)

Jestem nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej. Lubię czytać i poznawać nowych ludzi i nowe miejsca. Uwielbiam spacerować po mieście, wokół stawów i dostrzegać rzeczy, których wcześniej nie widziałam. W wolnym czasie lubię także wyjść na kawę i rozerwać się w gronie znajomych. Znam język włoski i angielski. Pracuję jako wolontariuszka w MSPDiON. Milicz wygląda bardzo przyjaźnie. Lasy czy budynki są zupełnie inne od tych, które znam z Hiszpanii. Jestem tu od 3 tygodni i czuję się dobrze.

Esra Capraz (Turcja)

Mam 25 lat. Mieszkam w Istanbule, tam też ukończyłam studia z zakresu antropologii kultury. Angażowałam się też w Turcji w pracę wolontariacką w różnych organizacjach pozarządowych, m.in. pomagając w obozach dla uchodźców syryjskich, chroniących się w Turcji przed wojną w swoim kraju. W Miliczu pracuję w KOMie, z dziećmi, które się tam uczą oraz przyjeżdżają na tematyczne zajęcia. Pomagałem też w pracy z dziećmi niepełnosprawnymi w MSPDiON i bardzo mi się ta praca podobała. Kocham muzykę, dlatego w okresie wakacyjnym chcę pojechać na dwa duże polskie festiwale – Opener i Przystanek Woodstock. Nie mogę już się doczekać.

Jasmin Robmann, Zürich (Szwajcaria)

Mam 21 lat, jestem Szwajcarką, w ubiegłym roku w trakcie wakacji spędziłam kilka tygodni w Polsce, pracując jako wolontariuszka w Monarze. Po tym doświadczeniu postanowiłam wziąć udział w dłuższym projekcie i dlatego przyjechałam na EVS do  Milicza. Uważam, że spotkania i wspólna praca ludzi z innych krajów i kultur jest potrzebna i pozwala nam wiele się od siebie nauczyć. Uczę się intensywnie języka polskiego, staram się też podróżować w wolnym czasie po Polsce. Na co dzień pracuję w Domu Pomocy Społecznej w Miliczu, tzw. Domu Kombatanta. Zostałam tam bardzo dobrze przez wszystkich przyjęta i mam dobry kontakt zarówno z pracownikami jak i z pensjonariuszami, niektórzy z nich potrafią rozmawiać po niemiecku i moja obecność tam jest dla nich dodatkową atrakcją.  Milicz i okolice mają bardzo piekną przyrodę: Idealną do jazdy na rowerze, dlatego dużo jeżdżę rekreacyjnie po okolicznych ścieżkach rowerowych. Lubię też pływać na krytej pływalni „Milicka Fala”.

Carmen Hernandez Garrido, 21 lat, Almeria (Hiszpania)

Studiuję na kierunku praca społeczna. Lubię tańczyć, spacerować oraz czytać dobre książki. Wolny czas spędzam najczęściej poza domem, w towarzystwie przyjaciół. Oprócz języka hiszpańskiego potrafię porozumieć się także w języku angielskim. Pracuję w MSPDiON. Milicz jest małym miasteczkiem, ale cudownym i bardzo spokojnym. Spotykam tu różnych ludzi i dowiaduję się o ich kulturze i tradycjach. Myślę, że po roku spędzonym tutaj w moim sercu pozostaną same miłe wspomnienia.

Andre Granja Costa, 22 lata, Vila do Conde (Portugalia)

Jestem inżynierem mechanikiem. Moje hobby to piłka nożna, jogging, literatura. Lubię spotykać nowych ludzi. Oprócz portugalskiego znam także hiszpański, angielski i francuski. Jestem wolontariuszem w MSPDiON. Po przyjeździe do Milicza byłem zaskoczony dużą ilością zieleni, co robi wrażenie bardzo przyjaznego miejsca do życia. Także właściciel wynajmowanego przez nas mieszkania w Miliczu jest wobec nas bardzo przyjacielski, miły, otwarty i chętny do pomocy.

Bojan Masevski, 23 lata, Skopje (Macedonia)

Ukończyłem studia magisterskie w Instytucie Rozwoju, Bezpieczeństwa i Pokoju na Uniwersytecie Cyryla i Metodego w Skopje. Hobby: gra w piłkę nożną, pływanie, pisanie opowiadań, jogging. Języki, którymi się posługuję to ojczysty macedoński, a także angielski, chorwacki, serbski. Pracuję w szkołach ponadgimnazjalnych w Miliczu oraz na Orliku i w bibliotece, organizując zajęcia dla młodzieży. Przyjechałem do Milicza w nocy. Jadąc przez las widziałem wiele jeleni i łani przebiegających drogę, co zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Poczułem się jak w magicznym lesie.

Luis Oscar Ramos, 27 lat, Toledo (Hiszpania)

Z wykształcenia jestem dziennikarzem. Zainteresowania: koszykówka, rugby, aktywne spędzanie wolnego czasu. Języki: hiszpański, kataloński, francuski i angielski. Przez cały rok pobytu w Miliczu będę pracował w świetlicy środowiskowej Chatka Puchatka, prowadząc zajęcia sportowe i językowe z dziećmi. Jako zawodnik polskiej ligi rugby w jednym z wrocławskich klubów, zamierzam zachęcić milicką młodzież do uprawiania właśnie tej dyscypliny sportu. Po przyjeździe do Polski zaskoczyła mnie zmienna pogoda. Jest ciepło, kiedy świeci słońce, a znacznie chłodniej wieczorami i nocą. Sporo osób porusza się tutaj rowerami, czego nie obserwuje się w Hiszpanii. Milicz, który jest bardzo mały, traktuję jako nowe miejsce, nową uliczkę do odkrycia.

Alvaro Fernandez, 28 lat, Malaga (Hiszpania)

Studiowałem administrację i finanse. Moje zainteresowania to: podróże, kino i poznawanie różnych kultur. Znam języki hiszpański i angielski. Wcześniej pracowałem w bankowości, ale mam też doświadczenie w pracy z dziećmi. Chcę, aby moja praca w Miliczu pomogła mi rozwijać umiejętności związane z zawodem nauczyciela. Mam wolontariat w MSPDiON. Postrzegam Milicz jako wiejskie miasteczko, z dużą ilością drzew, lasów i typowymi ruralistycznymi domkami. Wszędzie jest tu blisko, do marketów czy restauracji. Ludzie w większości są bardzo mili i otwarci, tylko trudno jest z nimi rozmawiać ze względu na język. Niełatwo jest znaleźć osoby, które potrafią porozumiewać się po angielsku, dlatego też muszę jak najszybciej nauczyć się polskiego.

Luka Borsic, 25 lat, Lonjica (Chorwacja)

Jestem inżynierem mechanikiem z zakresu budowy okrętów. Hobby: informatyka, sport, muzyka. Języki: chorwacki i angielski. Pracuję w MSPDiON. Kiedy pod 24 godzinach męczącej podróży przyjechałem po raz pierwszy do Milicza byłem przekonany, że to kolejne małe, nudne miasteczko. Jednak w ciągu kilku minut zostałem złapany w jego magię i całkowicie oczarowany zabytkami. Milicz ma wspaniałą panoramę. Oprócz wszechobecnego betonu jest tu bardzo dużo zieleni i parków. Nie jest tak drogo, jak się początkowo spodziewałem. Jedzenie dla 2 osób w restauracji kosztuje mniej niż 30 euro. W podobnej restauracji w Chorwacji zapłaciłbym zdecydowanie więcej. Przekonałem się, że w Miliczu nikt nie jest anonimowy, co nie do końca jest dobrą rzeczą. Każdego interesuje, kim jesteś, co robisz i dlaczego to robisz.

Serkan Eksi (Turcja)

Mam 25 lat. Jako dziecko mieszkałem na Cyprze, bo mój tato jest wojskowym w tureckiej armii. Później mieszkaliśmy jeszcze w wielu miejscach w Turcji, ze względu na charakter pracy ojca.  Studia kończyłem w Ankarze, stolicy Turcji. Zawsze interesowały mnie języki, więc wybrałem fakultet języka rosyjskiego i literatury. Rosyjski przydaje mi się oczywiście w Polsce, ale już nauczyłem się też dużo słów polskich. Mówię też oczywiście po angielsku.  W Miliczu byłem w roku 2013 na short-term EVS i spodobało mi się tutaj tak, że dwa lata później aplikowałem na wolontariat długoterminowy – i jestem tu na drugim projekcie. Wcześniej pracowałem głównie w KOMie, obecnie pracuję z dziećmi autystycznymi w MSPDiON.

Hamit Samsa (Turcja)

Pochodzę z Mardin, małego miasteczka blisko syryjskiej granicy. Tam studiowałem i pracowałem w organizacji pomagającej dzieciom syryjskim w obozach dla uchodźców. Dwa lata wcześniej ta organizacja organizowała wymianę w ramach programu Erasmus i wtedy poznałem osoby z Fundacji Mobilni Polacy, jeszcze w Turcji. Postanowiłem, że przyjadę do Polski na wolontariat do tej Fundacji i zrealizowałem swój plan. Pracuję w KOM, uczę dzieci żonglować, pomagam w treningach teakwondo organizowanych w KOMie, oraz w różnych pracach w trakcie warsztatów i lekcji. Lubię pływać na milickim basenie i jeździć na rowerze. Podoba mi się w Polsce i w Miliczu, chociaż zimą było bardzo zimno.

Maria Dimarco, 24 lata, Włochy

Do Milicza przyjechałam z Włoch – dokładnie z Sycylii. Zdecydowałam się wybrać projekt w Polsce, ponieważ chciałam doświadczyć czegoś nowego. W internecie znalazłam informację oraz zdjęcia z Milicza i bardzo spodobały mi się widoki oraz wzmianki o możliwości zobaczenia wielu gatunków ptaków. Na co dzień pracuję w Chatce Puchatka.

Idaira Dorta Perez, 27 lat, Hiszpania

Pochodzę z Gran Canarii, ale od 8 lat mieszkam w Granadzie. Studiowałam politologię oraz prawa człowieka na Uniwersytecie w Granadzie. Wybrałam projekt w Polsce, ponieważ interesują mnie państwa wshodnie, jest to dla mnie bardzo cenne doświadczenie. Na co dzień pracuję w I Liceum Ogólnokształcącym imienia Armii Krajowej w Miliczu – podoba mi się doświadczenie w pracy jako nauczycielka języka angielskiego.
Uważam, że Milicz jest pięknym, spokojnym miastem. Bardzo lubię ludzi, którzy mieszkają w Miliczu, szczególnie moich uczniów.

Alena Zayats, 29 lat, Białoruś

Na co dzień pracuję w Fundacji KOM. Zdecydowałam się na projekt w Polsce, ponieważ uważam, że pomoże mi to rozwinąć moje umiejętnosci. Uważam, że EVS da mi możliwość rozwoju w sferze społecznej, chcę poznawać nowych ludzi, odwiedzać nowe miejsca i zdobywać doświadczenie.

Hristina Grozdanova, 22 lata, Macedonia

Pochodzę z małej wioski w Macedonii. Zdecydowałam się przyjechać do Polski na roczny projekt, ponieważ uważam, że pozwoli mi to rozwinąć moje umiejętnosci. Na co dzień pracuje w Zespole Szkół im. Taduesza Kościuszki w Miliczu.

Vladimir Vinetskii, 27 lat, Rosja

Ukończyłem pedagogikę na uniwersytecie w Petrozavodsk. Zdecydowałem się przyjechać do Polski, ponieważ interesuję się polską kulturą oraz chciałem nauczyć się języka polskiego. Na co dzień pracuję w Ośrodku Kultury oraz Bibliotece Publicznej. W Miliczu podoba mi się to, że jest to małe miasteczko dzięki czemu panuje tu miła atmosfera. Ponadto szybko można nauczyć się języka polskiego, ponieważ nie wszyscy mówią w języku angielskim.

Zeynep Erkek, 26 lat, Turcja

Pochodzę z Adany – jest to piąte pod względem liczebności miasto w Turcji. Ukończyłam ekonometrię na Uniwersytecie w Istambule. W Turcji wielokrotnie brałam udział w projektach wolontariackich, szczególnie tych związanych z dziećmi. Jestem bardzo szczęśliwa, gdy mogę pracować z dziećmi, pomagać im i uczyć czegoś nowego. Na co dzień pracuję w Milickim Stowarzyszeniu Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych.
Bardzo podoba mi się w Miliczu, jest tu tak spokojnie. Ludzie, którzy tu mieszkają są bardzo mili i otwarci na obcokrajowców, dzięki temu czuję się w Miliczu bezpiecznie.

Mehmet Akif Demirbas, Turcja

Studiowałem germanistykę na uniwersytecie w Kayseri. W trakcie mojej edukacji brałem czynny udział w różnych akcjach charytatywnych, dlatego po ukończeniu zdecydowałem się wyjechać na wolontariat, aby jeszcze bardziej móc zaangażować się w bezinteresowną pomóc innym.

Filiz Gulez, 28 lat, Turcja

Po przyjeździe do Milicza jestem mile zaskoczona pięknymi krajobrazami. Myślę, że spędzenie roku w tym miejscu jest jedną z lepszych możliwości jakie daje nam – wolontariuszom Fundacja Mobilni Polacy. Uważam, że nie pracujemy bardzo dużo, dlatego w pełni możemy skupić się i przelać energie na te zajęcia. Cieszy mnie to, że poza pracą mogę robić wiele dodatkowych rzeczy: podróżować, jeździć na rowerze czy organizować dodatkowe akcje wolontariackie.

Oznur Konuk, 28 lat, Turcja

Z zawodu jestem biologiem. Bardzo cieszę się, że mogłam przyjechać do Polski, jest to dla mnie nowe, cenne doświadczenie. Kocham pracować z dziećmi, dlatego w trakcie trwania mojego projektu pracuję w Milickim Stowarzyszeniu Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych.
Milicz jest małym miastem, ale uważam, że mogę się tu rozwijać. Ponadto jest tu bardzo spokojnie.

Fernando Tomas Lizan, 19 lat, Hiszpania

Ukończyłem liceum w Jumilli i zdecydowałem się na wyjazd do Polski, ponieważ chciałem zdobyć nowe doświadczenia.
Na co dzień pracuję w Warsztatach Terapii Zajęciowej.

Ilhan Erymilaz, Turcja

W 2015 roku ukończyłem finanse na uniwersytecie w Izmir – jest to miasto w zachodniej Turcji. Bardzo cieszę się, że mam możliwośc wzięcia udziału w projekecie w trakcie którego z pewnością zdobędę nowe doświadczenia oraz cenne wspomnienia.

Wolontariusze projektów Short-term EVS

Meltem Demet Diribas, Ankara (Turcja)

Jestem 28-letnią obywatelką Turcji. Przyjechałam do Milicza na dwumiesięczny wolontariat. Mam nadzieję, że przez ten krótki czas uda mi się poznać choć rąbek polskiej kultury, która mnie bardzo mnie ciekawi. Uczę się języka polskiego wraz z pozostałymi wolontariuszami  i poprawiam swoją znajomość angielskiego.

Emel Aydin, Antalya (Turcja)

Mam 29 lat. Jestem magistrem biologii. Do Milicza przyjechałam 15 września i będę tutaj do 15 listopada. Pracuję w KOMie i bardzo mi się tam podoba.

Furkan Erbay, 27 lat, Turcja

Pochodzę z miejscowości Tokat – jest to miasto położone w środku Turcji. Ukończyłem inżynierię na uniwersytecie w Istambule w 2011 roku. Od tego czasu pracuję w swoim zawodzie, brałem udział w budowie centrum sportowego oraz stadionu w mojej miejscowości. Przyjechałem do Polski na miesięczny short-term aby poznać nową kulturę i zdobyć doświadczenie. Podoba mi się w Miliczu, ponieważ ludzie są bardzo mili i wyrozumiali. Jest to małe miasto, ale bardzo przyjemnie się tu mieszka.

Davut Ozdemir, 22 lata, Turcja

Studiuję inżynierię na Ataturk University. Przyjechałem do Polski na miesięczny short-term aby zdobyć nowe doświadczenia poznać nową kulturę oraz nowych ludzi. Bardzo lubię Milicz, ludzie są uprzejmi i pełni szacunku do innych.Oczywiście próbowałem też kilku potraw – bardzo lubię pierogi.

Cagla Yagmur Tunccan

Hilal Ketenci

Cansu Goncu

Cagan Arslan

Kubra Akadir